komercjalizacja wiedzy

Pomyślałem, że warto przedstawić Wam prawdopodobnie jedynego w Polsce fotografika zajmującego się zawodowo upowszechnianiem nauki: Grzegorza Krzyżewskiego. Dlaczego fotografik a nie fotograf? Według Wikipedii jest to termin utworzony przez Jana Bułhaka w latach 20. XX wieku w celu odróżnienia fotografów-artystów (czyli fotografików) od rzemieślników. Sami oceńcie czy słusznie 🙂

Popularyzacja nauki i komercjalizacja wiedzy stanowią główne płaszczyzny mojej fotograficznej aktywności zawodowej. Są specjalizacją, a zarazem niewyczerpanym źródłem inspiracji również twórczej.

kom2

Dlaczego zajmuję się fotografią naukową?

Świat nauki i wiedzy jest fascynującym obszarem, wymagającym ciągłego odkrywania. Zjawiska zachodzące w przyrodzie charakteryzuje dynamika, zmienność i ruch. Chęć zrozumienia tych skomplikowanych procesów, wiąże się z bezustanną pracą badaczy. Głód wiedzy niemal zmusza naukowców do zadawania nowych pytań i szukania na nie odpowiedzi. Ja staram się przybliżać arkana badań nadając trudnym pojęciom przyjazne kształty, zgłębiając metody poszukiwań odpowiedzi oraz przybliżając sylwetki współczesnych odkrywców.

kom1

Jaki cel ma fotografowanie nauki?

Najczęściej stawiam sobie za zadanie zaprezentować laboratoria z długim stażem w nowoczesny sposób; aparaturę, z pomysłem daleko wykraczającym poza zdjęcia dokumentalne; niebanalne sylwetki badaczy w kreatywny sposób; a przede wszystkim skomplikowane i trudno opisywalne obrazem badania metodami przyciągający widza jak magnes. Zawsze staram się, żeby ujęcia mogły stanowić samodzielną formę prezentacji skomplikowanych tematów będąc przede wszystkim dobrymi zdjęciami.

kom4

Co stanowi inspirację poszczególnych sesji?

W zależności od ilustrowanego zagadnienia inspirację do zdjęć czerpię z wyobraźni, rozmów z naukowcami i przyjaciółmi, dostępnych środków przekazu, przestrzeni otaczającej nas bezpośrednio i pośrednio. Szukam odpowiedzi na pytanie: czemu służą badania; jakie mają przynieść efekty; co dzięki powyższym uzyska zwykły człowiek. Staram się szukać nieoczywistych skojarzeń, lawirując w świecie nauk ścisłych wyobraźnią urodzonego humanisty. Zadaję przeważnie pytanie: jak trudny temat opowiedzieć dziecku.

kom3

Jak wygląda sesja fotograficzna?

Sesja fotograficzna zazwyczaj trwa około trzech godzin, podczas których najczęściej pracuję nad trzema dobrymi ujęciami zróżnicowanymi przestrzenią i narracją. Zachęcam również badaczy żeby zaprzęgli kreatywność przygotowując utensylia dzięki którym można zaktywizować wyobraźnię odbiorcy przyjemnie drapiąc go w oko. Kluczem do sukcesu jest efekt zaskoczenia widza: nie warto powielać istniejących wzorców. Niesztampowe myślenie przynosi znacznie ciekawsze efekty, często wymaga elastyczności ale pozwala stworzyć ujęcia które zostają na lata.

kom5

Niektóre zdjęcia wymagają szczególnego zaangażowania z obu stron. Czasem udaje mi się zachęcić ilustrowanych naukowców, żeby zdjęcia realizować poza laboratoriami- w zależności od przedmiotu badań: nikotynę, w barze z sziszą; korozję, na wysypisku metali; wodę, w zabytkowej stacji filtrów; zespół naukowy, w cleanroomie czy w parowozowni. Ogranicza nas jedynie wyobraźnia. Zazwyczaj wchodząc z aparatem w nową przestrzeń jestem nastawiony na przekłucie zaskoczenia w obraz.

kom9

Często zdarza się, że żeby zrealizować pomysł muszę wejść na drabinę, wcisnąć się z aparatem fotograficznym za aparaturę, wejść pod stół; albo poprosić badacza, żeby przez chwilę uwierzył w moją wizję tematu i sam był elastyczny. Trzeba pamiętać, że pracuję najczęściej z utytułowanymi naukowcami patrzącymi podejrzliwie na obcego faceta robiącego dziwne rzeczy w laboratoriach. Tutaj pomaga rozmowa, prezentacja zdjęć, które wcześniej realizowałem, uśmiech i pozytywna energia: przez chwilę drogi dwojga ludzi z pasją krzyżują się. Tak: z całą pewnością odkrywanie świata to jest moja pasja.

kom9a

Dlaczego wybrać fotografika popularyzatora a nie kupić zdjęcie z banku zdjęć:

Banki zdjęć charakteryzują się materiałem fotograficznym na odpowiednim poziomie. Pliki tam dostępne są poprawnej rozdzielczości, pokazują w pomysłowy sposób zagadnienia przeważnie zbliżone do naszych potrzeb. Dają możliwość wyboru spośród wielu form ujęcia tematu… wielu form bezosobowych kadrów. Decydując się na bank zdjęć otrzymują Państwo zdjęcie anonimowe, sygnowane twarzą modela udającego naukowca albo biznesmena. Dzięki współpracy ze mną klienci uzyskają unikatowy, spersonalizowany materiał fotograficzny na poziomie najlepszych banków. Fotograficzna, wiarygodna wizytówka z ludzką twarzą.

komercjalizacja wiedzy

Moja przygoda z nauką.

Moja przygoda z nauką rozpoczęła się przypadkowo: znajoma znajomej szukała kogoś kto zrealizowałby zdjęcia w różnych placówkach badawczych dla Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Spróbowałem. Jeden temat szybko przerodził się w kilka projektów, a potem całe lata satysfakcjonujących sesji zdjęciowych dla największych ośrodków badawczych: Instytutów Polskiej Akademii Nauk, Uniwersytetów, Politechnik, Uczelni Medycznych i samodzielnych laboratoriów; również w ramach projektów Unii Europejskiej; często we współpracy nauka-biznes.

komercjalizacja wiedzy NAUKOWCY

Jakie jest moje największe marzenie? 

Chciałbym odwiedzić z aparatem fotograficznym największe ośrodki badawcze na świecie, zaprezentować zderzacz hadronów, zwiedzić stację kosmiczną krążącą po orbicie. Byłoby idealnie móc spojrzeć za 40 lat na swój fotograficzny dorobek i z czystym sumieniem potwierdzić, że umiejętności oraz portfolio rozwijały się wraz ze mną. Że było mi dane uchwycić w obiektywie te miejsca i momenty, które opowiadają historię nowoczesnego świata, oddając ducha osób, które ten świat tworzą. Z doświadczenia wiem, że marzenia, odpowiednio nazwane, potrafią się spełniać, czyniąc ich beneficjentów ludźmi spełnionymi.

komercjalizacja wiedzy

Więcej informacji na temat sesji popularyzujących naukę znaleźć można na mojej autorskiej stronie: www.indywidualista.com.pl

komercjalizacja wiedzy

Share Post :

More Posts

Dodaj komentarz

error: Zdjęcia monitorowane cyfrowo, zakaz kopiowania bez zgody autora.